Menu

Psimi oczami na ludzki świat

Co byłoby gdybyśmy rozumieli psie myśli? Albo psy umiałyby mówić? Co byśmy od nich usłyszeli? Peki pies wybitnie nierasowy i my - wredni właściciele chcemy przedstawić humorystyczno-życiowego bloga pisanego z perspektywy psich ślepi...

Dogadanki-szczekanki

peki.i.my

 

Hau-bau. 

Pamiętacie jak pisałem że Pysia jest u nas od soboty? To psiawda. Tylko nie sprecyzowałem że nie chodzi o ta sobote co byla ostatnio, tylko tą wcześniejszą. 

Ogolnie wiec Pysia jest u nas już dłuższy czas. Początkowo naprawdę była strasznie bojaźliwa. Nawet nie wiecie ile czasu spędziłem na tłumaczeniu jej że naprawdę nie ma się czego bać. Najłatwiej było na spacerach. Bardzo się ożywiała gdy pokazywałem jej najlepsze niuchaczowe miejsca. Uwierzcie mi to męczące pilnować by moja mała psiostrzyczka się niczego nie wystraszyła. Na szczeście nie musiałem jej przekonywać do rodziców. Tym zajęli się sami. Można się nawet domyśleć w jaki sposób do tego podeszli. Mic oczywiście drapankiem, a Kas jak to Mama smakosie i oswajanie. 

Powiem szczeże, że im dłużej Pysia jest u nas tym bardziej ją lubie. Umie się dziewczyna zachować. Je ze swojej miski, nie podbiera mi piłek. Nawet nie wpycha się na Tatowe kolanka. W ogóle nie wpycha się na kolanka. I za to właśnie ją lubie. Kiedy przestała już płakać i można było z nią poszczekać naprawde okazała się interepsiująca. Ile ona przeżyła! A ile ja, kiedy próbowałem wyciągnąć od niej to wszystko. Przez to nie spałem kilka nocy. Ale uważam że było warto. Pomogło to nam. Teraz możemy zaczynać tworzyć naszą psiodzinę. 

Nie mówcie na razie Pysi, ale powoli naprawdę powoli zaczynam dostrzegać pozytywne strony posiadania takiej Małej Psiostry Dygotki :)

© Psimi oczami na ludzki świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci